piątek, 18 października 2013

Od Czekolady.

 Szłam spokojnie drogą już zawiedziona. Straciłam nadzieję na wszystko. Nagle jakiś ogier na mnie wpadł.  - Weź uważaj jak chodzisz ! - warknęłam Podniosłam łeb. Był pięknym ogierem.
 - To moja wina - powiedział
 - Nie sorry mój błąd - powiedziałam - czy jest tu jakieś stado? - spytałam
 - Owszem jest - odparł.
 - A czy mogłabym dołączyć?
 <Federico? Czy będę miała ten zaszczyt?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz