sobota, 19 października 2013

Od Czekolady Cd. Federic'a

Podbiegłam czym prędzej do Frederica. Kiedy konie uciekły przywołałam ducha , była to klacz która była lekarką. Federico zamienił się w konia. Spojrzał na mnie.
- Zaraz przyjdę - powiedziałam
Zamieniłam się w ptaka z wody. Poleciałam do miasta. Wleciałam w drzewo. Ludzie sie zainteresowali tym. Czym prędzej zmieniłam się w człowieka. Zeszłam na dół i pobiegłam do "apteki". Miałam "pieniądze''. Zapłaciłam i czym prędzej wbiegłam w krzaki. Zamieniłam się w ptaka. Miałam do nogi przywiązane lekarstwa. Kiedy przyleciałam klacz duch i Federico czekali. Zamieniłam się w człowieka. Ogier spojrzał na mnie nie ufnie.
- Spokojnie to tylko ja. - powiedziałam uspokojąco.
Po chwili zaczęłam stosować te lekarstwa. Po chwili zagoiły się. Klacz duch odeszła już. Zamieniłam się spowrotem w konia. Federico wstał. Uśmiechnęłam się lekko. Chyba po raz pierwszy raz w życiu. Odwróciłam się chciałam odejść. Lecz ogier podszedł do mnie.
- Gdzie idziesz - spytał
- Przed siebie. - powiedziałam
- A mam takie pytanie.
- Słucham Cię - odparłam.
- Skąd wiedziałaś jak tu trafić? - spytał
- Widziałam Cię. Przewiduję przyszłość wiedziałam , że się spotkamy - powiedziałam do niego.

Federico?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz