Byliśmy w stajni. Obok w boksie leżał Federico.
- Federico ?! Co sie stało!- Zdiwiłem się
- Nic...
- To dlaczego tu leżysz ?!
- Nieważne...
Nagle nadszedł Tom Robertson- właściciel stajni , jedynie on rozumiał mowę koni był zakliniaczem.
- Co jest...hmn? Ciężki z ciebie przypadek..- powiedział troskliwie głaszcząc Federica po szyi.
Ogier tylko pasrskną i zmrużył oczy.
CD Czekolada ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz