Spojrzałam na niego. Położyłam sie. Federico wrócił.
- Czekolado wstawaj. - rzekł Próbowałam i w końcu wstałam. Ale upadłam oba ogiery się zmartwili. - Co się dzieje ? - spytał Set - Nie wiem - powiedziałam. - Idźcie po ludzi - Nie - To jedyna pomoc - rzekłam Federico pobiegł po ludzi przybiegł po chwili oni przetransportowali mnie do ośrodka. Federico i Set martwili się. Po chwili weterynarz po nich poszedł. Weszli to lecznicy i od razu podbiegli. - Co się stało ? - spytał Federico - Mogę umrzeć w każdej chwili. - rzekłam - Ale jak to ? - spytał Set - Życie jest krótkie. - westchnełam - Kocham cie Federico ale ty mnie nie a ty Set jesteś wspaniały ale czy mnie ze chcesz jeszcze ?- spytałam Set ? |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz